Blog > Komentarze do wpisu

Nie wiem jak, ale udalo mi sie przezyc trzy dni bez komputera. Powod znany - gosc w domu. Przyznaje, ze obawialam sie tej wizyty i okazalo sie, ze obawy byly zbyteczne. Czas uplynal nam nadspodziewanie szybko i przyjemnie. Znajoma ma charakter bardzo podobny do mojego, wiec byla we wszystkim bardzo ostrozna, odkladala rzeczy na miejsce, niestety bardzo malo jadla. Poczatkowo myslalam, ze to moj barszczyk nie smakuje, ale i w restauracjach zauwazylam, ze dziubala dania po troszeczku, zjadajac tylko polowe. Bycie na diecie wyglada dla obserwatorow, jak niewdziecznosc.

Zdjecie Van Chaplin

A propos wdziecznosci - mam duzy powod do podziekowania Alexls za nagrode candy. Moja znajomosc hafciarskich terminow jest tak ograniczona, ze musialam zaczac od sprawdzenia co oznacza nazwa Biscornu. Nie ma nic milszego, niz otrzymywanie prezentow, slicznie dziekuje.

poniedziałek, 23 listopada 2009, artdeco1
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/11/24 08:32:03
taka rada dla wszystkich odchudzających - ogłaszajcie to wszem i wobec, bo ja już parę razy prawie się obraziłam, gdy ktoś nic nie jadł, albo skubał przygotowane specjały. Faktycznie robi się przykro lub zastanawiasz sie, jak bardzo musi gościowi nie smakować.
-
2009/11/24 16:46:54
rzeczywiscie przykre; nie jestem super kucharka, ale kilka potraw doprowadzilam do perfekcyjnosci i nie moglam uwierzyc, ze ktos nie dal sie na nie skusic :)